Witam!
A więc tak. Skoro wczoraj były walentynki... To dodam jakieś miłosne coś...Sny o miłości są najpiękniejsze...
"Piękny sen"
Siedzę na łące w wysokiej trawie,słyszę wołąnie z daleka.
Oglądam się za siebie,
a ty uśmiechasz się oparty o drzewo,
odwzajemniam uśmiech.
Wstaję i strzepuje trawę z zielonej sukienki.
Powoli podchodzisz i z wahaniem
przyciągasz mnie do siebie.
"Pocałuj mnie" szepczę.
Pochylasz się i nasze wargi
łączą się.
Stajemy się jednością.
Całujemy się gorąco i namiętnie,
gdy nagle...
Ktoś cię woła.
"Muszę iść" mówisz muskając me usta.
Ktoś mną potrząsa i wiem
że to był tylko sen,
który nigdy się nie spełni...
Taki walentynkowy, choć zakończenie troszeczkę psuje nastrój, jednak wiersz i tak pozostaje snem...
Snem o miłości...
Do przecytania:
Werka