sobota, 1 grudnia 2012

Porównania i domysły.

Witam!

Dzisiejszy dzień mnie dobił.
Mój talent jest delikatny i trzeba go pielęgnować, wiem.
Lecz musi być także doceniany... A dziś stała się tego zupełna odwrotność...

Ten wiersz może byc ostatnim. I trzeba w nim odszukać symbolikę...

"Zimowy ogród"

Samotna róża,
w zimowym ogrodzie,
kwitnie, powoli rozkładając płatki.
Ludzie zachwycają się jej pięknem.
Okryci od stóp do głów.
Nie pomyślą nawet o wychodowaniu
własnej róży.
Właściciel troskliwie się nią opiekuje.
Ludzie wciąż się nią zachwycają.
Aż w końcu zostaje zapomniana,
ponieważ w ogrodzie pojawiają się
nowe róże, które przyćmiewają jej
blask swoim.
Róża zaczyna niknąć w tłumie.
Właściciel stara się uratować,
swój własny, indywidualny, słądko pachnący,
piękny kwiat.
Lecz pomimo starań ogrodnika,
róża i tak powoli więdnie.
Aż w końcu przyćmiona róza,
zwiędła, z nadzieją, że może

zwrócą na nią uwagę.


Więc, czym, lub kim jest róża?
Jaka interpretacja was dręczy?
Możecie napisać, z chęcią odpowiem.


Do przeczytania:
Werka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz